czwartek, 1 marca 2012
Im bardziej cywilizacja idzie do przodu, tym bardziej ludzkość się cofa.
Czy też czasami czujecie się jak roboty? Ten sam system, ten sam mechanizm. Każdy chyba zna: "bo tak wypada, a tak nie wypada". Jakże często nie zrobiliśmy czegoś bo, bo co? Bo nie wypada, bo w tym wieku to nie bardzo jest to widziane, bo może ktoś to źle zrozumieć i wiele innych. Czy nie czynimy się więźniami chorego systemu który sami wymyślamy? Prócz tego czy też nie wyglądamy jak roboty? Ile w nas jest człowieka? Pędzimy za tak zwanym "celem" -szkoła, praca, sklep i tak dalej, nie mając chwili przystanąć, porozmawiać ze znajomym, uśmiechnąć się do nie znajomej osoby, czy zagubionemu wskazać drogę do upragnionego adresu. Lekcja w szkolę, nagle dzwonek na przerwę i obserwujemy wśród uczniów nagłe poruszenie i gotowość do wyjścia z sali. Sklep, ktoś kogoś przepuścił w kolejce i tu też nagłe poruszenie nawet ludzi z kolejek obok. Kościół, koniec mszy, ledwo kapłan skończy, już ludzie robią sztorm na drzwi. Przychodnia, lekarz robi sobie przerwę, i tak mamy kolejne szersze oburzenie. Nie, nie wszyscy należą do tego chorego systemu, są jednostki, które nie idą za tak zwanym "stadem". Te jednostki dają mi nadzieję, iż istnieją jeszcze ludzie z krwi i kości. Moim zdaniem im bardziej cywilizacja idzie do przodu, tym bardziej ludzkość się cofa. Przecież na tym poziomie gdzie człowiek osiągnął tak wiele to relacje między ludzkie powinny być doskonałe. Niestety tak nie jest... A co z nami? Z Tobą, ze mną, czy my jesteśmy jak te roboty? Czy jednak jest w nas część ludzka?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Dokładnie tak, zgadzam się całkowicie...
OdpowiedzUsuń