sobota, 28 kwietnia 2012
Bóg się uśmiecha ;)
Mimo iż ostatnio nie dzieje się najlepiej, trochę ciągle upadam i tak mnie to w środku dusi to Bóg pokazuję mi swoje poczucie humoru. Pokazuje mi jak jestem niezwykłym człowiekiem. Bo czyż nie jest się niezwykłym człowiekiem gdy jest się przeciwieństwem May Gyvera który z niczego robi wszystko, a ja ze wszystkiego robię nic. Przeciwieństwem batmana, supermena i innych super bohaterów, którzy ratowali ludzi z opałów, a ja ludzi pakuje w problemy. Jestem przeciwieństwem złotej rączki, co dotknę to zepsuję. I jeszcze wiele innych przykładów mogę podać moich przeciwieństw, ale Bóg i tak mnie nie zostawia, czeka na mnie i mnie umacnia w drodze ku Niemu, uczy pokory a także daje powód by się uśmiechać ;)
wtorek, 24 kwietnia 2012
Czas mija, układanka ta sama...
Od paru dni (tygodni), co raz bardziej doświadczam iż ciągle jestem nie pasującym puzzlem. Wiem, że są ludzie którzy twierdzą inaczej, ale oni tylko twierdzą a nie czują tego co ja. Może jestem pomyłką, a może jestem po to by ciągle szukać miejsca którego nie mam? Nie wiem, ciągle szukam. Nie chce być tylko akceptowana, chce czegoś więcej, chce się czuć dobrze, swobodnie, a nie odstawać tak jak ten puzzel który nie pasuję. Może kiedyś dogonię siebie, i znajdę te miejsce odpowiednie, może...
niedziela, 22 kwietnia 2012
Ciężkość pokory
Ostatnio zależy mi na czymś bardzo, ale jak się okazuję prawdopodobnie to stracę. Chodź gdzieś jest mała nadzieja... Lecz jest bunt, niechęć zrozumienia, brak pokory. Ciężko jest zostawić coś co tak bardzo mnie pochłonęło. Ciężko jest powiedzieć Niech Twoja nie moja wola się stanie. Znamy te słowa, tak, powiedział je Jezus. Moja sytuacja w porównaniu do sytuacji Jego jest wręcz błaha. A jednak tak dla mnie ważna. Czemu? Może dla tego, że nie potrafię sobie ułożyć spraw ważnych i ważniejszych. Pokora jest ciężka w szczególności gdy podążamy bez opamiętania za swoimi zachciankami. A tu wystarczy ufność, ufność Bogu.
środa, 18 kwietnia 2012
Nie olewaj tych dla których coś znaczysz
Ostatnio mało i rzadko piszę, z powodu braku czasu, zmęczenia, zbłądzenia. Ale to nie znaczy iż codziennie nie dostaje lekcji. Co mi pokazał dzisiejszy dzień? Iż nie warto próbować nieustannie dążyć do relacji prawdziwie przyjacielskiej jeśli druga osoba to olewa. A także ten dzień nauczył mnie tego, iż są ludzie których na prawdę obchodzisz, dla których coś znaczysz, nie zapominaj o tym, nie olewaj ich.
wtorek, 17 kwietnia 2012
Droga usłana różami
Droga każdego człowieka jest usłana różami. Nie zapominajmy iż róże mają kolce a każdy z nas ma inne buty, kozaki, japonki, adidasy, kalosze, sandały, z grubą podeszwą, dziurawe lub ich brak. Miałam nawet dobre buty, lecz sama je zepsułam, teraz kolce róż po których stąpam moim życiem, wbijają się głęboko lecz dzięki Niemu potrafię iść dalej i zauważyć piękno tychże róż. Są naprawdę piękne, a co do cierpienia, przeczytałam kiedyś dobre zdanie: "Cierpienie to świątynia w której Bóg chce być z człowiekiem sam na sam."
niedziela, 15 kwietnia 2012
Dobry dzień
To był dobry dzień, mimo iż szybko zleciał, jest jakiś nie dosyt i coraz bardziej przekonuje się do myśli, że straciłam kogoś mi potrzebnego, mimo to moje serce krzyczy: "Jezu ufam Tobie". Krzyczy mimo iż cierpi, mimo iż tak zranione, tak poszarpane, tak zaciśnięte w objęciach bólu, potrafi tak mocno kochać. Ta miłość tego słabego serca by nie istniała gdy by pierw Bóg nie kochał.
środa, 11 kwietnia 2012
Ludzie zawodzą ale nie Bóg
Czasami jest tak iż ufamy komuś bardzo, mamy tą osobę nawet za autorytet, nauczyciela i w ogóle. Lecz przychodzi czas, że zostajemy zranieni przez tą osobę i nie jest to jakaś świadoma lekcja dla nas od tej osoby, lecz tego człowieka po prostu błąd. Czy mam przez to zaraz o tej osobie nagle źle myśleć, przekreślić? Nie, lecz po prosty wyciągnąć lekcje. To Bóg jest doskonały i to On powinien być dla nas największym autorytetem, nauczycielem i to Jemu możemy bez obaw ufać bez granic. Nie zapominajmy kto jest najważniejszy.
niedziela, 8 kwietnia 2012
Jezus ciągle o Ciebie walczy
Triduum Paschalne dobrze przeżyte jest kluczem do tego by radować się cudownością dzisiejszego dnia. Przypomnij sobie najpiękniejsze zdanie które usłyszałaś/eś, które Cię bardzo dotknęło, nie dało o sobie zapomnieć. Ja parę miesięcy temu usłyszałam takie właśnie zdanie, niby zwykłe a jednak ważne jak tlen. Padło ono za kratami, w konfesjonale a brzmi: "Jezus ciągle o Ciebie walczy". Od razu owe zdanie mnie w szczególny sposób dotknęło, zdarzało się iż nie pozwalało mi o sobie zapomnieć na dłuższy czas mimo, iż go długo nie rozumiałam i dalej nie do końca pojmuję, to już wiem, że On, Jezus Chrystus który przybity do krzyża, gdy tak bardzo cierpiał, to nawet w tedy mimo ogromnego, niewyobrażalnego bólu, walczył o mnie. O mnie, a kim, że ja jestem? Niczym, ale nie dla Niego. Tak samo i Ty jak i ja jesteś kimś o kogo Bóg nieustannie walczy. Ostatni czas był ciężki lecz Bóg nigdy nawet na moment mnie nie zostawił mimo, iż ja byłam obojętna na Jego obecność. Przynosił mi ukojenie w ważnych dla mnie osobach, Oldze, Ewie, spowiedniku i w innych czy to znajomych czy też przypadkiem spotkanych ludziach. Jest przy mnie z trudnych i błahych sprawach, a gdzie ja byłam gdy skazywano Go na śmierć, biczowano i ukrzyżowano? Wydaje mi się iż jak Piłat jestem, on nie widział winy w Jezusie, lecz wydał Go na śmierć pod naciskiem ludu i obmył ręce. Może kiedyś będę mogła odnaleźć siebie w Weronice lub chociaż Szymonie. Teraz jest mi dane patrzeć z radością na pusty grób, co on ze sobą niesie? Życie, niesie on ze sobą Życie którym jest Jezus Chrystus. Nie znam większej miłości niż ta która pochodzi od Boga. Moja miłość jest niedoskonała, połamana, słaba ale ciągle trwa, i to właśnie dzięki tej walce którą Jezus w którym pokładam mą ufność i składam serce, ciągle o mnie walczy.Życzę dobrych świąt, z ogniem prawdziwej miłość, i szczerego dążenia do spełnienia woli Bożej i oddania się jej w pełni a także świadomości iż Chrystus ciągle o nas walczy. Alleluja !!! ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






