czwartek, 26 lipca 2012
Iść, by iść
Znów to samo, dziś dostałam kolejny dowód, że nigdzie nie pasuje. Ani to tu ani to tam. Nie wystarcza mi tolerowanie mnie, chce akceptacji, tej prawdziwej. Nie chce ciągle udawać kogoś, kogoś wyluzowanego kogo nic nie obchodzi, kogoś kto błaznuje. Może kiedyś jednak Bóg pozwoli mi zaufać komuś, komuś przed kim będę ja, nie byle jaka maska. Może kiedyś ten mój połamany puzzel będzie pasował do jakieś układanki. A może tak musi być, tak by ciągle szukać i szukać i nie znajdywać tylko po to czy się chce czy nie aby dalej szukać.
niedziela, 22 lipca 2012
Ciągle szaro
Miało być inaczej, lecz jest jak jest. Podobna jestem to boksera który sam się kładzie na deskach. Spoglądam w lustro i widzę Judasza. Idę na przód a jednak stoję w miejscu paprając się w grzechach. Zamykam oczy i są one, błędy najgorsze moje się na zamkniętych powiekach malują. Sumienie zakochane w sprawiedliwości, nie daje mi zasnąć, ani jeść, ani odpocząć. Wiem, moja wina, sama poszłam po te 30 srebrników, nie, nie tak wprost. Trochę to było nie świadome, lecz mimo wszystko wielokrotnie Boga zdradziłam. Tyle lekcji... a ja wciąż siedzę w ostatniej ławce i śpię, bez notatek, bez książek, bez wiedzy. Czy coś się w końcu zmieni? Czy ktoś w końcu zrzuci mnie w przepaść bym od dna się odbiła? Czy może zwyczajnie wstanę gdy podasz mi dłoń? A co z nim? Leży na pekinie, drugie wejście od prawej, za dwoma sercami w lewo, na końcu dróżki po prawej. Czemu? Czy odpowiedź dostane? Czemu nie ja? Czemu on? Coś uparcie gaśnie, dym pozostaje.
poniedziałek, 9 lipca 2012
Tyś Życiem prawdziwym
Ty jesteś życiem, tylko w Tobie oddech jest czymś więcej niż napełnieniem płuc tlenem. Tylko Ty dajesz wodę żywą. Jezu ja bez Ciebie umieram, topie się, znikam. Czuję się jak mgła przenikająca przez czas, która czuje lecz swych emocji i uczuć nie ukazuje. Coś we mnie mnie zabija. Bo tam gdzie nie ma dobra tam jest zło. Więc jeżeli nie ma Cię Panie we mnie, to cóż jest? To oczywiste, że jak nie ma we mnie dobra to jest zło. Boże, gdy byś wiedział, ale Ty przecież wiesz, Ty wiesz jak ja pragnę Życia którym jesteś. Proszę ratuj mnie, nie pozwól mi ciągle tak umierać...
niedziela, 8 lipca 2012
Ja - Judasz
Boże, czemu, czemu my którzy tak pragniemy być blisko Ciebie, to my właśnie najgłębiej i najmocniej wbijamy Ci gwoździe?
Znam prawo, znam Pismo Święte, znam Twoje miłosierdzie, jednak jestem gorszym człowiekiem niż złodziej, gwałciciel, morderca...
Znam prawo, znam Pismo Święte, znam Twoje miłosierdzie, jednak jestem gorszym człowiekiem niż złodziej, gwałciciel, morderca...
sobota, 7 lipca 2012
Upadek boli...
Boli, upadek boli. W szczególności ten duchowy. Jest gdzieś nadzieja, że to minie, że uda mi się w Bogu wstać, że naprawimy moje błędy. Ale co jeżeli się nie uda? Co jeżeli w upadku dane jest mi trwać bez prawa by wstać? Myśli różne, lekcja bardzo trudna, strasznie trudna. Tak, owszem miałam już lekcje trudniejszą ponad 2,5 roku temu, nienawidzę tamtej lekcji szczerze. Lecz i ta jest bardzo nie przyjemna. Wiem, że rzadko ktoś bywa na tym blogu, ale jeżeli Ty to czytasz, proszę Cię o modlitwę za mnie.
Dziękuję
Dziękuję
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





