Chyba nie ma już nadziei dla mnie, może za późno się obudziłam,może za dużo przegapiłam.
Czuje i widzę jak staczam się i nie robię z tym nic
wiem, że jest źle i będzie gorzej jak nic nie zrobie
ale już nie umiem, nie umiem się podnieś.
Czuje bezsilność, bezradność, ból własnej głupoty.
Nie, nie ja nie spadam w przepaść
Ja jestem przepaścią...