Każdy kolejny dzień pokazuje mi coraz wyraźniej, iż nie jestem człowiekiem, lecz jego cieniem, wypalającym się cieniem. Zbłądziłam, i wrócić nie potrafię, a może wydaje mi się tylko, że istnieje droga którą warto podążać... Tyle pewności zamieniło się w niepewność, marzenia odeszły bezszelestnie, wszystko się zmieniło. Jedynie ta szalona, dzika, niezrozumiała nadzieja wciąż uparcie trwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz